Alternatywa dla p2p
Wspomniana sieć komunikacyjna – p2p niesie ze sobą zarówno korzyści jak i zagrożenia. Alternatywą dla niej w wielu sytuacjach są tak zwane uploady. Wymiana plików nie jest już bezpośrednia, gdyż pliki umieszczone są na stałe na ogólnodostępnych serwerach i w razie potrzeby można z nich skorzystać. Na nich można umieścić również własne dane. Niektóre uploady jak np. RapidShare posiadają ograniczenia, to znaczy limity określające prędkość pobierania plików. Oczywiście w tej sytuacji uprzywilejowani są klienci płatnych kont premium. Informacje pobierane z uploadów w większym stopniu są sprawdzone, rzadko zdarzają się pliki uszkodzone czy też zawierające inną treść od tej, której się spodziewamy. Dodatkowo pliki te są dostępne o każdej porze dnia czy nocy, w przeciwieństwie do programów p2p, które są zależne od aktywności użytkowników sieci. Jednym z atutów programów p2p jest możliwość przesyłania dużych plików, tymczasem serwery uploadów przyjmują po kilkaset mb, co jest jednym z ograniczeń. Jednak i na to znalazł się sposób – większe pliki są paczkowane i pakowane przy pomocy programów kompresujących. Sieć p2p wydawała się być niezastąpioną, niestety z biegiem czasu nie dało się jej skutecznie kontrolować. Faktem jest, że zarówno na serwerach do uploadów jak i w programach p2p pliki coraz częściej zostają poddane kontroli, a niektóre są całkowicie usuwane. Jest to jednak kropla w morzu potrzeb związanych z szerzącym się piractwem. Inną alternatywa dla p2p jest p2m czyli tłumacząc skrót: peer-to-mail. Ten sposób wymiany informacji wykorzystuje skrzynki pocztowe, jako serwery dla plików, które po wprowadzeniu tzw. hashcode umożliwiają nam wgrywanie plików, a także ich pobieranie. Główną wadą tego systemu jest ograniczona wielkość plików (około10-20 mb), a także brak możliwości pobierania kilku plików naraz. Sporym utrudnieniem jest również brak wyszukiwarki, dlatego należy przeglądać pliki pod kątem tematycznym. Zaletą zaś jest prędkość pobierania danych. P2m jest zasadniczo wolne od wirusów oraz złośliwego oprogramowania, szczególnie gdy korzystamy ze wcześniej sprawdzonych źródeł. W dzisiejszych czasach, gdy coraz to więcej osób ma dostęp do szybkiego Internetu dzielenie się plikami nabiera ogromnego tempa. Użytkownicy poszukują nowych sposobów na szybkie i skuteczne pozyskiwanie informacji. Dokąd prowadzi to ciągłe dążenie? Do wzmożonej kontroli użytkowników sieci, a może do ogólnego informatycznego chaosu na globalnych serwerach? Czy powstanie nowe rozwiązanie dla wymiany plików z muzyką, filmami, grami? Być może powód, dla którego ludzie pobierają pirackie wersje plików, to przede wszystkim wygodnictwo, chęć jak najszybszego uzyskania danych? Życie nabiera tempa, a wraz z nim ludzie modyfikują swoje zachowania. Bombardowani wręcz informacjami z zewnątrz stają się niezdecydowani, wybredni, a niekiedy zachłanni. Nie chcą wydawać pieniędzy na utwory muzyczne, które posłuchają kilka razy, ponieważ „tyle tego w Internecie”, nie chcą być ograniczeni konkretnym wyborem. Łatwiej i wygodniej jest kliknąć kilka razy na tle monitora. Nic nas nie ogranicza, czas nie goni, pieniądze nie ograniczają. To poczucie władzy nad maszyną, spełnianie swoich zachcianek nie da się łatwo wyplewić z ludzkich przyzwyczajeń. Trudno było by opanować i kontrolować wymianę informacji między ludźmi korzystającymi z wcześniej wspomnianych programów.
Gnutella to sieć służąca do wymiany plików przez internet, wykorzystywana przede wszystkim do wymiany muzyki, filmów i oprogramowania. Jest to rodzaj sieci peer-to-peer, ponieważ działa bez centralnego serwera, a pliki są wymieniane bezpośrednio między jej użytkownikami. Pierwszy kliencki program dla tej sieci został napisany przez Justina Frankla i Toma Peppera z firmy Nullsoft na początku roku 2000, krótko po zakupie tej firmy przez AOL. W tym samym roku 14 marca program został udostępniony z serwera firmy Nullsoft. Nie ujawniono wtedy jeszcze kodu źródłowego tego programu i nie ustalono na jakiej licencji program jest rozpowszechniany. Następnego dnia AOL zablokował możliwość ściągnięcia programu ze względu na obawy prawne i jednocześnie zakazał dalszych prac nad nim. Jednak projekt Gnutelli nie przepadł i po kilku dniach został opublikowany na licencji GNU General Public License, co pozwoliło na realizowanie programów opartych na tym protokole. Otwartość tego projektu, możliwość pisania i wyboru wielu programów klienckich stało się główną siłą napędową tej sieci. Jest to alternatywne i w pełni rozproszone rozwiązanie w stosunku do częściowo scentralizowanych sieci takich jak FastTrack, czy zupełnie scentralizowanych takich jak Napster. Popularność Gnutelli wzrosła po zamknięciu serwera Napster na początku 2001 roku. Zasada działania sieci opiera się na kręgu użytkowników tzw. węzłów, którzy zainstalowali programy Gnutelli. Programy te po uruchomieniu włączają się do sieci i poszykują przynajmniej jednego użytkownika z podobnym programem. Używają do tego rozmaitych metod, między innymi przygotowaną uprzednio listę działających węzłów dołączonych do wersji instalacyjnej programu. Można również użyć listy serwerów dostępnej w internecie lub wykorzystać program IRC. Jeżeli przynajmniej jeden węzeł działa, to po połączeniu prześle nam własną listę działających serwerów. Gdy zaś użytkownik chce coś wyszukać, to wysyła zapytanie do każdego komputera-serwera z którym jest w danej chwili aktywnie podłączony. Zazwyczaj liczba węzłów z którymi użytkownik jest podłączony jest niewielka, ale każdy węzeł przekazuje dalej zapytanie, co oznacza, że teoretycznie powinno ono dotrzeć do każdego użytkownika podłączonego do sieci Gnutella. Jeżeli rezultat zapytania jest pozytywny, to węzeł który zawiera dany plik kontaktuje się już bezpośrednio z użytkownikiem, który zapytanie wydał, po czym następują negocjacje transferu, a później pobieranie pliku się rozpoczyna. Jeżeli poszukiwany plik znajduje się u więcej niż jednego użytkownika, to możemy ściągać różne kawałki tego pliku z różnych węzłów, zwiększając tym samym prędkość transferu. Największą zaletą Gnutelli jest jej prawdziwa decentralizacja co powoduje, że nie ma praktycznie możliwości jej wyłączenia. Nie można wyłączyć tej sieci poprzez wyłączenie któregoś lub nawet większej ilości węzłów. Oznacza to, że dopóki będzie co najmniej dwóch użytkowników, to Gnutella będzie funkcjonować.
Komunikacja w sieci internetowej jest dziś nieodzownym elementem pozyskiwania informacji. Jest to łatwy i wygodny sposób na bezpośrednią wymianę plików z muzyką, filmami czy też grami. W tym zakresie technologia p2p (z ang. peer-to-peer) stanowi najpopularniejsze narzędzie dla licznych programów oferowanych w sieci. Powstanie sieci p2p spowodowane było przede wszystkim zakazem umieszczania w Internecie plików chronionych prawami autorskimi. Dotyczyło to w szczególności stron internetowych proponujących darmowe pliki. Na tej sytuacji zarobiły prywatne firmy tworząc programy umożliwiające korzystanie z sieci p2p. Internauci mogli już nie tylko pobierać pliki, ale również dzielić się własnymi z pozostałymi użytkownikami. Pierwsza sieć oparta o technologię p2p powstała w 1999 roku, a był to Napster. Nieskomplikowana forma obsługi oraz możliwość szybkiej wymiany informacji przyczyniła się do rozpowszechnienia programu. Dziś do bardziej znanych zaliczyć można: eMule, Gnutella, Kazaa czy BitTorrent. Po zainstalowaniu jednego z powyższych programów mamy już dostęp do setek milionów plików umieszczonych na serwerach. Samych użytkowników nie jest mniej, co nie powinno dziwić, gdyż większość programów jest darmowych. Skoro programy są bezpłatne, a także pliki uzyskane dzięki nim, powstaje pytanie: czy korzystanie z tego typu komunikacji jest legalne? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, gdyż sama działalność programów nie narusza prawa. Sposób wykorzystania pobranych plików owszem robi to, jeśli polega chociażby na kopiowaniu i rozpowszechnianiu plików w celu uzyskania dochodu. W jaki sposób można skontrolować użytkowników sieci p2p? Oprócz kilku programów, raczej nie ma takiej możliwość, a trafienie na typowe piractwo to kwestia przypadku i efekt mozolnego analizowania pobieranych danych. Wyjątkiem stała się afera, w której to płyta słynnej wokalistki – Madonny jeszcze przed premierą „krążyła” w wirtualnej sieci. Artystka wytoczyła wówczas proces sądowy firmie Napster. W przypadku Madonny wcześniejsze rozreklamowanie płyty zaowocowało większą jej popularnością i wysokim poziomem sprzedaży. Jednak znakomita część dystrybutorów traci swój dochód na tego typu wymianie plików. Weźmy pod uwagę kwestię gier. Istnieje możliwość pobierania trailerów czy też obrazów gier. Zezwalają one na tymczasowe korzystanie z aplikacji, bądź też przyczyniają się do decyzji o kupnie gry, co jest pozytywnym aspektem tej sytuacji. Niestety większość plików w sieci p2p proponuje już gotowe, przerobione aplikacje (poprzez pliki client, patch), jak też poprzez wygenerowane klucze do gier. Pomysłowość w tej materii nie zna granic, zaś użytkownik oszczędza w ten sposób kilkadziesiąt lub nawet kilkaset złotych. Jest to zatem kuszący sposób na zdobycie upragnionych plików, bez ponoszenia kosztów finansowych. Sieci p2p gwarantują darmową wymianę plików, jednak nie zapewniają bezpieczeństwa. Dlatego też łatwo o zainfekowanie systemu, czy też o podłączane pliki programów spyware i adware. Zdarza się również, że pliki celowo zostają błędnie nazwane, aby użytkownicy chętniej je pobierali. Niektóre pliki w ogóle nie działają, nie są odpowiednio skompresowane lub wymagają nieznanych programów czy kodeków. Nie można pominąć faktu, iż użytkownicy ułatwiają wykrycie IP swojego komputera. Korzystanie z programów na bazie p2p wymaga zatem od nas nie lada umiejętności, aby nasz system komputerowy nie doznał żadnego uszczerbku, zaś to, czy pliki, którymi manipulujemy są chronione prawami czy też nie, pozostaje na sumieniu użytkowników.
Pierwszym programem obsługującym sieć typu p2p był Napster – obecnie program płatny. Z upływem czasu tego typu programy były doskonalone, oto niektóre z nich. Shareaza – prace nad nią rozpoczęto w roku 1998, niedługo po pierwszym programie. Firma zapewnia na swojej stronie internetowej, iż pliki zawarte w niej są kontrolowane i przeznaczone dla osób powyżej 13 roku życia. Jednocześnie są one pozbawione oprogramowania adware, spyware, okienek popups oraz Trojanów. W instrukcji użycia zawarte są ostrzeżenia dotyczące kradzieży utworów muzycznych, a także ostrzeżenia przed rozpowszechnianiem treści obraźliwych, nielegalnych oraz tzw. spamu. Za wszelkie złamanie prawa odpowiedzialność ponosi sam użytkownik. Program zapewnia Internaucie anonimowość, jednak przestrzega, że jego dane mogą być udostępnione dla policji. EMule (eDonkey wraz z siecią skąd) – program eDonkey powstał w roku 2000, zaś eMule w dwa lata później. Na stronach programu eMule trudno jest znaleźć regulamin korzystania z programu. Na samym dole jednej ze stron widnieje jednak ostrzeżenie: „Pamiętaj, że pliki objęte prawem autorskim wolno zgrywać z sieci jedynie, jeżeli posiada się w domu ich oryginalną wersję, a ściągniętą kopię będzie się traktować jako zapasową” (www.osiolek.com). Poza tym zdaniem nie widnieją żadne konkretne informacje na temat prawnych aspektów korzystania z programu. Ares Galaxy – twórcy tego programu nie zapewniają stuprocentowego bezpieczeństwa związanego z korzystaniem z programu. Na stronie www.aresgalaxyonline.com zauważyć można zakładkę dotyczącą prywatności i bezpieczeństwa w trakcie korzystania z sieci p2p. Ujmując te informacje w skrócie użytkownicy wyżej wymienionego programu narażają się na: zainfekowanie komputera wirusami, robakami i Trojanami, posiadanie dostępu do treści przedstawiających cierpienie, a także treści nielegalnych, nieodpowiednich dla dzieci, narażenie komputera na hakerów oraz inne ingerencje, na pirackie pliki, a także na oglądanie plików prywatnych, na które właściciel nie wyraził zgody. Na stronie zawarte są także porady dla rodziców i wychowawców dzieci, które korzystają z tego programu. Takie podejście do zagrożeń płynących z korzystania z sieci p2p jest rzetelne i prawdziwe. DC++ – na stronie programu widnieją zapewnienia o jego bezpieczeństwie w kwestii oprogramowania spyware oraz zarażonego software. W dokładnej instrukcji brak jest dodatkowych ostrzeżeń związanych z poruszaniem się w sieci p2p. BitTorrent – program polecany do manipulowania dużymi plikami. Informacje na stronie internetowej programu dotyczą ostrożności w przypadku korzystania z niesprawdzonych źródeł, które mogą być przyczyną infekcji systemu. Większość programów p2p nie trzeba reklamować, wciąż cieszą się one dużą popularnością, pomimo blokowania serwerów i zewnętrznej kontroli. Faktem jest, iż niewiele firm przyznaje się do szkodliwości korzystania z sieci p2p, do niewystarczających zabezpieczeń. Polecają internautom poleganie na znanych źródłach, na przeczuciu, obserwacji pobieranych plików. Niektóre obiecują idealną ochronę przed zainfekowaniem systemu komputera, co zdaje się być pobożnym życzeniem. Prawdą jest, ze użytkownicy sieci p2p muszą polegać tylko na sobie, a w razie potrzeby wesprzeć się skutecznym programem antywirusowym.