P2P a prawo
W dzisiejszych czasach trudno chyba znaleźć osobę, która nigdy nie korzystała z darmowych plików multimedialnych dostępnych do ściągnięcia poprzez sieci P2P. Mało kto jest jednak świadomy konsekwencji prawnych wynikających z korzystania z takich właśnie zasobów. Zgodnie z artykułem 116 Ustawy o Prawie Autorskim rozpowszechnianie w sieci utworu muzycznego bez zgody jego twórcy podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat. Nie mogą czuć się bezpiecznie także osoby, które jedynie pobierają pliki z sieci według artykułu 79 tejże ustawy, osoba korzystająca z utworów bez odpowiednich uprawnień, może zostać zmuszona do zapłaty podwójnej lub potrójnej wysokości wynagrodzenia dla twórcy danego utworu. Wyjątek od tej reguły stanowią utwory, których autorzy wyrazili zgodę na udostępnianie swoich dzieł w Internecie. Użytkownicy sieci P2P powołują się często na artykuł 23 Ustawy o Prawie Autorskim, który pozwala udostępniać posiadane materiały chronione prawem autorskim, swoim przyjaciołom i znajomym. Tłumaczą oni, że użytkownicy sieci P2P, z którymi się za pomocą różnorakich komunikatorów są ich znajomymi. Nasuwa się jednak pytanie, czy ogromna ilość osób posiadających dostęp do zasobów serwera, nie odejmuje kontaktom między jego użytkownikami charakteru więzi osobistej. W związku z tak trudną sytuacją prawną, sieci P2P zaczęły stosować system opt-out, który blokuje utwory znajdujące się na liście materiałów chronionych przez prawa autorskie. Jednak internauci szybko znaleźli sposób obejścia tych uniedogodnień i udostępniali blokowane utwory wpisując ich nazwę z błędami ortograficznymi. Ten sposób przez długi czas pozwalał na oszukiwanie cenzury. Dlatego koniecznie stało się wprowadzenie systemu opt-in, blokującego wszystkie utwory, na które P2P nie uzyskało zgody na udostępnianie. Eliminowało to możliwość ściągniecie pliku chronionego prawem autorskim. Jednakże ogromne zainteresowanie sieciami P2P ilość użytkowników i trudności z wyegzekwowaniem prawa sprawiają, że osoby korzystające z zasobów P2P czują się bezpieczne, bezkarne, i często świadomie rozpowszechniają nielegalne materiały. Sytuacja jest zwłaszcza kłopotliwa, jeśli chodzi o programy komputerowe dostępne na serwerach P2P. O ile artykuł 23 Ustawy o Prawie Autorskim zezwala na kopiowanie filmów i muzyki dla celów osobistych, o tyle w przypadku oprogramowania, artykuł 77 nie dopuszcza udostępniania go znajomym oraz kopiowania. W momencie instalowania pobranego wcześniej oprogramowania, następuje potwierdzenie przez użytkownika warunków licencji, a tym samym zawarcie z producentem wiążącej umowy. Zatem kopiując i rozpowszechniając oprogramowanie łamie się warunki zawarte w umowie licencyjnej i naraża na konsekwencje prawne. W dobie ogromnego wzrostu zainteresowania Internetem i jego zasobami wymiana plików multimedialnych oceniana jest jako jeden z największych problemów XXI wieku, zaś straty rządów i firm spowodowane nielegalnym rozpowszechnianiem zasobów szacuje się na wiele miliardów dolarów. Z kolei rynek powiązany z piractwem i rozpowszechnianiem chronionych prawami autorskimi materiałów, wyceniany jest na około 650 miliardów dolarów. W samych Stanach Zjednoczonych każdego roku koncerny muzyczne i wytwórnie płytowe wytaczają wiele procesów przeciwko użytkownikom sieci P2P rozpowszechniającym materiały w Internecie. Zgoła inną taktykę przyjął rząd Kanady, uznając pobieranie plików z Internetu za zgodne z prawem.