Przyszłość sieci P2P
Wielu znawców internetu i związanych z nim technologii twierdzi, że przyszłość sieci pee-to-peer należy do programów pokroju Freenet, który jest zdecentralizowaną, a przede wszystkim anonimową siecią dystrybucji informacji. Freenet stworzona została w celu zapewnienia użytkownikom jak największego bezpieczeństwa i prywatności. Sieć ta wykorzystuje łącza i dyski podłączonych użytkowników, analogicznie do sieci Torrent. Jej pierwotnym twórcą był irlandzki programista Ian Clarke. W początkowym założeniu miała ona uniemożliwić komórkom rządowym i korporacyjnym blokowanie swobodnego przepływu informacji, poprzez wykorzystanie bezpiecznego routingu między użytkownikami i szyfrowanie danych przed innymi osobami spoza sieci. Zakładano także, że użytkownicy dobrowolnie udostępnią miejsce na swoich dyskach i swój transfer dla lepszego działania sieci. Transfer danych nie odbywa się bezpośrednio, ale poprzez inne węzły sieci, przez co nie wiemy, czy użytkownik z którym jesteśmy aktualnie połączeni posiada pliki które nam przesyła na swoim dysku, czy jest tylko pośrednikiem. Pamiętać również należy, że część danych w których wymianie użytkownik uczestniczy, zachowywana jest na dyskach komputerów pośredniczących, a całość transmisji jest szyfrowana, zresztą tak samo jak przechowywane dane. Oznacza to, że użytkownik nie może sam sprawdzić jakie dane przechowuje na dysku i w wymianie jakich danych pośredniczy. Przewagą Freenet nad większością programów peer-to-peer jest sposób komunikacji pomiędzy użytkownikami i wysokie bezpieczeństwo zastosowanej technologii. Program całkowicie oddziela strukturę sieci i protokołów od komunikacji prowadzonej między użytkownikami. Zaletami tej sieci jest bardzo duża anonimowość. Mamy też zjawisko samooptymalizacji, która oznacza, że dane często pobierane w jakiejś części sieci przemieszczają się w tą część, a te którymi interesuje się dużo osób pozostają w sieci dłużej. Poza tym system jest całkowicie niewrażliwy na różne formy cenzury i działania utrudniające swobodny przepływ informacji takie jak filtrowanie, nakazywanie usunięcia danych, czy próby namierzenia źródeł i osób pobierających dane. Jednak wadą tego programu jest ograniczona wydajność i przepustowość. Inną wadą tego systemu jest brak mechanizmów wyszukiwania danych działających w ramach samego Freenet. Przy wyszukiwaniu posługiwać się trzeba najczęściej programami bazującymi na tej sieci takimi jak choćby Frost, czy Thaw. Na koniec pamiętać należy, że pojęcie anonimowa sieć P2P w odniesieniu do aplikacji Freenet może być mylące, gdyż nawet zamknięta sieć działa w otwartym internecie, a więc musi posiadać identyfikowalne adresy. Niestety sieć Freenet nie zdobyła popularności jaką zakładał jej twórca, chociaż jest najlepszą aplikacją ze wszystkich programów gwarantujących bezpieczną i anonimową wymianę w sieci. Nie ma jednak wątpliwości, że przy pewnych usprawnieniach programy takie będą zdobywały coraz więcej zwolenników wśród użytkowników sieci.