Działanie p2p i nie tylko
Jak wiadomo, najpopularniejsze sieci p2p służą do dzielenia się plikami w sieci. Wyróżnić można dwie możliwości współdzielenia. Pierwsza z nich to sieć bez centralnego serwera – brak centralnej bazy o zasobach, druga – z centralnymi serwerami, przechowującymi dane o użytkownikach, którzy są podłączeni w danej chwili do sieci oraz o publikowanych zasobach. Centralne serwery zapewniają także dodatkowe opcje takie jak np. czat. Sieci, które w wyposażeniu zawierają centralny serwer są o wiele bardziej produktywne, ponieważ użytkownikowi, który dopiero co podłączył się do sieci, udostępniana jest na wstępie lista wszystkich użytkowników, którzy korzystają z danego serwera. Nowy użytkownik ma także zazwyczaj dostęp do bazy dostępnych plików, która może w niezwykle szybki sposób przeszukać. Płynna struktura sieci p2p zależy przede wszystkim od ilości podłączonych internautów, co niestety wiąże się z ryzykiem nagłego odłączenia od sieci w momencie gdy użytkownicy nam sąsiadujący rozłączą się w tej samej chwili. Środkiem zapobiegawczym na wypadek zajścia takiej sytuacji jest wydzielenie dwóch modeli sieci. Pierwszy z nich to model aktywny, w którym to sieć próbuje wstawić za utracone polaczenie nowe. Model ten wybierany jest w oparciu o zastosowanie specjalnych protokołów, między innymi UDP, Lspan czy HDP. Drugim modelem jest model pasywny, gdzie sieć nie podejmuje jakichkolwiek działań. Słowo o wymianie plików… Pliki udostępniane w sieci p2p to w większości te, które nie są dostępne na serwerach publicznych. Bardzo często są publikowane wszelkiego rodzaju utwory, na których udostępnienie nie wyrazili zgody właściciele ich praw autorskich. Na serwerach p2p można znaleźć muzykę, filmy, e-booki czy programy komputerowe. Bardzo wiele z nich to utwory, których nie można dostać na oficjalnych kanałach, między innymi anime czy albumy muzyków o mniejszej popularności. Ogromna ilość utworów jednak jest publikowana za zgodą właścicieli praw autorskich, na niektóre z nich praw autorskie zaś nie są aktywnie przestrzegane (np. remiksy czy dawne programy). Prawami autorskimi nie są również objęte pliki ze względu na przemijanie czasu – np. muzyka poważna lub wersje elektroniczne powieści klasycznych. W sieci p2p zamieszczone są aplikacje nie mające żadnego związku z objęciem ich prawami autorskimi lub są tam ze względu na ominięcie ich cenzurą, np. pliki o treści erotycznej. Fakt, iż sieć p2p służy do pobierania utworów, które są obarczone prawami autorskimi, wywołuje wiele kontrowersji, przede wszystkim ze strony wytwórni fonograficznych czy samych autorów. Instytucje zajmujące się reprezentowaniem producentów oraz autorów, podejmują wiele działań, które mają na celu zaprzestanie stosowania sieci p2p do rozprowadzania opatentowanych treści. Sporadyczne firmy, jak np. Red Hat, przekazują do dyspozycji swoje produkty poprzez sieć p2p. Sytuacji prawna systemów p2p jest jednak nie najciekawsza. Wiele na jej kondycji zaważyły wyroki sądowe w sprawie struktury Napster. Sieć p2p sama nie rozpowszechnia niczego, dlatego może być oskarżona jedynie o współudział lub czerpanie korzyści w przypadku wyroków o publikacje pirackich utworów. Stosowanie przez systemy peer-to-peer systemu blokującego publikację treści z listy utworów objętych prawami autorskimi nie było wystarczające m.in. w procesie Napstera. Użytkownicy ominęli nawet to ograniczenie – publikowali utwory np. z błędami ortograficznymi w nazwie, przez co były one nie możliwe to zablokowania przez system.
P2p to skrót od peer to peer, co oznacza równy z równym. Skąd taka nazwa? Otóż w sieci p2p, w przeciwieństwie do modelu klient-serwer, każdy komputer może jednocześnie pełnić funkcje serwera, jak i klienta. Model tej komunikacji gwarantuje więc każdej ze stron równorzędne prawa. Na wielu stronach internetowych, czy w wielu podręcznikach informatycznych, spotykamy sie z niezwykle zawiłą informacja na temat tego, czym właściwie jest p2p. Otóż w najprostszy sposób można go zdefiniować jako sieć przeznaczoną do wymiany plików, której to siłę stanowią podłączone do niej komputery, a nie serwer centralny. Brak takiego serwera okazał sie doskonałym rozwiązaniem, dzięki któremu najnowsze sieci p2p wyeliminowały takie problemy, jak np. Przeciążenie łącz, czy konieczność wgrywania w określone miejsca plików, które chcielibyśmy udostępnić innym użytkownikom. Całą ideę programów pozwalający na wymianę plików miedzy użytkownikami, zapoczątkował, powstały w 1999 roku – Napster. Jego twórcą był Shawn Fanning. Różnił sie on od obecnej sieci, używaniem owego serwera centralnego. Umożliwiał on każdemu , kto pobrał i zainstalował aplikację, na udostępnianie zasobów swojego komputera innym użytkownikom. Ważna cechą Napstera była łatwość jego obsługi. Stało sie to niewątpliwe jedną z głównych przyczyn gwałtownej popularyzacji tego programu. Aby móc z niego korzystać, nie trzeba było wykazywać się żadna wiedza techniczną. Jego istnienie na rynku nie trwało jednak zbyt długo. Po trzech latach Nap ster popadł w poważne kłopoty z prawem i to dzięki wymienianiu się głównie nielegalnymi materiałami przez użytkowników. W 2001 roku nastąpiło jego zamkniecie. Po Napsterze postanowiono zdecentralizować sieć. Polegało to przede wszystkim na zlikwidowaniu serwera centralnego, co w przypadku problemów z legalnością wymiany plików, stanowiło swoisty rodzaj zabezpieczenia przed wyłączeniem wszystkiego. Komputery zaczęły łączyć się ze sobą bezpośrednio. Jest to tzw. druga generacja programów p2p. Najbardziej znane programy tej generacji to eDonkey, Kazaa, iMesh itp. Trzecia generacja dąży natomiast do zapewnienia 100% anonimowości swoim użytkownikom. Powoli zaczyna ona dominować na rynku. Pomimo tego, że w drugiej generacji peer to peer nastąpiło wyeliminowanie serwera centralnego, należy pamiętać, że takie organizacje jak RIAA ( Recording Industry Association of America) oraz MPAA ( Motion Picture Association) nadal stoją na straży legalności. Od czasu do czasu pozywają one poszczególne osoby, które udostępniają, bądź też ściągają nielegalne pliki. Nierzadko okazuje sie jednak, że ich działania są synonimami walki z wiatrakami. Udokumentowane są przypadki, mówiące o pozwaniu osób, które nigdy nie korzystały z komputera, lub osoby, które dawno zmarły. Należy jednak podkreślić, ku przestrodze ludzi, którzy wykorzystują p2p do celów nielegalnych, ze pomimo wszystko większość spraw wytoczonych przez te organizacje, zakończyła sie pomyślnie. Aby zniechęcić ludzi do korzystania z sieci p2p, rozpoczęto wypuszczanie do sieci fałszywych plików, tzw. fack-ów. Powołane zostały do tego celu nawet specjalne firmy ( jedną z nich jest Overpeer), które wpinają się w p2p i udostępniają plik o tej samej nazwie i długości, ale zawierające tylko fragmenty prawidłowych materiałów. Twórcy tej metody są zdania, że jeśli liczba w ten sposób spreparowanych plików, będzie znacząca, użytkownicy zniechęcą się do jakiejkolwiek transakcji z innymi.